Link :: 18.11.2008 :: 20:50
popełnię pewnie największe przestępstwo,
zrobię wielki błąd,
ale muszę to powiedzieć.
głośno.

tęsknię za NY.
im dłużej siedzę w Polsce, tym bardziej uświadamiam sobie, że mimo wszystkich uniedogodnień, mimo smutku i tęsknoty, mimo milionów godzin spędzonych przy komputerze, mimo wylanych łez, ostatnie wakacje to były chyba moje najlepsze wakacje ever. i tęsknię. tęsknię za miastem które nie śpi, za atmosferą, za byciem anonimową, za "hi, how are U", "what the fuck", "jestem kocham cie" i milionem innych zdarzeń. tęsknię za Justyną, za wspólnymi wieczorami, oglądaniem Oprah, wygłupami, brakiem konieczności strojenia się, zakupami, Victoria's Secret, za CBS, BravoTV, Family Guy, za jechaniem po lody w piżamach, Bagels, Starbucks, oceanem, wylegiwaniem się i wygrzewaniem w słońcu..

mam miliony wspomnień z USA. i tak naprawdę one są tylko i wyłącznie moje.

dobrze mi w Gdyni, ale jednocześnie bywają chwile że chciałabym polecieć znów do NY, a wiem że już nie polecę..

szkoda że nikt nie umie zrozumieć moich myśli.



Komentuj (1)


Link :: 17.11.2008 :: 19:16

moje uśmiechnięte, ciepłe serduszko.
bywają dni w miesiącu kiedy lubimy się do siebie przytulić i jest nam dobrze.

tak. a pozatym.. nauka, stres, niedospanie, chroniczne zmęczenie i jakieś osłabienie.

shit happens.


Komentuj (0)





¤ ¤ ¤

layout by Tyroksyna for Layout4you, pic from DevArt